START:



8/ 25 2009-05-15 08:26:37

Pamietacie jak sie chwalilam, ze w tydzien przed wyjazdem i tydzien pobytu tutaj spadlo mi 18cm?
To, ze wymiary w tabelce sa juz dawno nieaktualne to wiadomo wszem i wobec.

ALE + 26CM TO NAWET JA SIE NIE SPODZIEWALAM!!!

zalamac sie mozna:/

Oczywiscie jak pieknie zaczelam wstawac o 5h45 rano zeby zaczac dzien od jogi i basenu tak juz dzis (dzien trzeci, TRZECI DOPIERO!) jestem CHORA.

Odechcialo mi sie.

skomentuj (4)

7/ 25 2009-05-14 08:31:02

Nie wiem co mi sie stalo: wchodze do sklepu i nie moge oderwac sie od slodyczy! Wczoraj kupilam 6 mini Magnum- na szczescie zjadlam tylko jednego, ale to dlatego ze wyzarlam lody kremowe o smaku kasztanow z rumem (chyba z 300g) i polowe (4duze) paczki ciastek z czekolada, ktora oczywiscie tez miala byc na dlugo bo ciastka nie dosc ze duze, to jeszcze drogie.
Nienormalna jestem czy jak??
I tak jest zawsze: zaczyna sie na tydzien przed okresem, na co sobie pozwalam bo i tak chodze zla non stop. A potem trwa jeszcze z 2-3 tygodnie, by skonczyc sie gora na tydzien przed nastepnym... Nie dosc, ze cera mi sie psuje to zamiast chudnac- tyje.  Jutro sie zmierze dokladnie ale juz dzis zrobilam przymiarke- mozna stolek zjesc z nerwow patrzac na to, jak pieknie zawalilam ten miesiac od 18/04 (ktory to juz raz?). Naprawde czasem siebie nie rozumiem: zle sie czuje, zle wygladam, chodze spac z wyrzutami sumienia, i mimo tego jak ten wol cisne sie co dnia w to samo bagno.

A przeciez lubie cwiczyc. Bawic sie w zdrowe odzywianie (to niestety tez jest tu trudniejsze niz u nas). Lykac suple i przyrzadzac koktajle bialkowe.
I lubilabym siebie o wiele bardziej, gdybym potrafila wciagnac sie w to, no powiedzmy, na 80%.

O co chodzi z tymi slodyczami???

*****************************

40minut cwiczen, 25minut basenu.

Kasia, ja plywam jak kon:] Zabka ekreacyjna z glowa nad woda bo inaczej nie umiem! Sama chetnie zapisalabym sie na kurs tylko troche sie boje:P Wody, oczywiscie. Ale pewnie w koncu sie zdecyduje, bo mysle, ze warto. Ze to fajne. I ze wypadaloby kurs nurkowania skonczyc umiejac juz dobrze plywac;)

skomentuj (1)

6/ 25 2009-05-13 08:14:02

Wczorajszy dzien pomine milczeniem, bo choc jedynym grzechem byly cztery max czekoladwe cukierki (razem jednak jakies 300gram:P, do tego udaje mi sie usprawiedliwic bo widze ze i Kacha nam zaszalala;) to jednak ruchu zero, duzo jedzenia wieczorem i jakas taka bylam ospala. Zreszta nic dziwnego: nie spalam druga noc z rzedu (na szczescie juz bez takich koszmarkow:/) wiec bylam wykonczona, jak jeszcze wieczorem zglodnialam i zjadlam obiad, uwienczony cukierkami (oczywiscie kupionymi na minimum tydzien!!) to mi oganizm zapadl w sen.

Juz w ogole pomine fakt, ze grzecznie poszlam wczoraj na zakupy po mleko do kawy, wode i sok pomidorowy (na wieczorne "co nieco") bo jedzenie mam a oszczedzam w tym miesiacu, a wrocilam z cukierkami, torba jedzenia (na szczescie zdrowego), wydawszy 40euro i zapomniawszy "jedynie" o... mleku, wodzie i soku:P
Takze dzis replay, trzymac sie z daleka od slodyczy!! (jak ja to robilam w pierwszym tygodniu ze mnie nie krecily??) i kupic torbe marchewek- to naprawde super uzaleznienie!

Skoncze "przechwalka"- a co, mam prawo! (w koncu;)
jest 8h rano a ja juz zaliczylam 40minut jogi i 25minut basenu!! (meczacy ten basen ale tak to jest jak sie plywa raz na x czasu- ostatnio 2 miesiace poltora roku temu w FR, przedostatnio... ups?)

Spotkanie piatkowe odwolane. Troche na szczescie bo wymiary zdecydowanie gorsze od tych z 30 marca (!!!!!!!!!); troche mi glupio tak pisac bo szwagier znajomego zmarl:( (27lat)

Milego dnia!

skomentuj (1)

4/ 25 2009-05-11 08:17:37

Troche ten wczorajszy jadlospis niedietetyczny ale na szczescie weekend sie skonczyl i mozna zabrac sie za diete!
O zgrozo na dzis planowany ruch moze- jak zwykle- pozostac w planach: praktycznie cala noc przewracalam sie z boku na bok nie mogac zasnac, a jak juz zasypialam to sny mialam takie ze nie pytajcie (np. zabilam 3 osoby w ogrodzie mojej babci, gdzie stal wielki druciany kosz wypelniony drewnem gdzie chcialam spalic ciala. I non stop je gdzies chowalam bo sie nie moglam zdecydowac czy palic je od razu- zmierzchalo, a niedaleko byla impreza- zanim przyjedzie babcia z dziadkiem, czy poczekac az sie sciemni! Stresowalam sie przez to pol nocy bo nie wiedzialam jak bardzo beda smierdziec paleni ludzie, jak dluga beda sie palic, czy ogien bedzie duzy i ile z nich pozostanie szczatek! No wyobrazacie to sobie? I przez cala noc mialam swiadomosc z jednej strony, ze to chory sen, a z drugiej: ze to bedzie ciazyc na mnie do konca zycia, i ze nie wiem jak to sie stalo ze doprowadzilam do czegos takiego!)
No koszmar:/

Rano wstalam przez to pozniej niz planowalam przekladajac joge na jutro, a po poludniu pewnie zasne zamiast cwiczyc:/
Oczywiscie, zeby mnie calkowcie zdemotywowac, znowu jest zimno i pada:/

I: dwie kromki razowca (chyba ze stresu po tej nocy) posmarowane miodem, z gruba warstwa bialego sera; kawa
II: banan
III: 1/2 torebki ryzu+ ratatouille
IV: kromka razowca z pasta z awokado+ losos, kromka z kremem z kasztanow (co chwile zwracam na ten chleb uwage Kasi a sama jestem niereformowalna- o zgrozo caliem od niedawna!)
V: jogurt cytrynowy

Ruch jak przewidywalam po nocnych koszmarkach:/ Mozna powiedziec ze pocwiczylam przerzucajac zwloki z bagaznika pod szope i z powrotem 3 czy 4 razy;P

skomentuj (1)

4/ 25 2009-05-11 08:16:47

Troche ten wczorajszy jadlospis niedietetyczny al na szczescie weekend sie skonczyl i mozna zabrac sie za diete!
O zgrozo na dzis planowany ruch moze- jak zwykle- pozostac w planach: praktycznie cala noc przewracalam sie z boku na bok nie mogac zasnac, a jak juz zasypialam to sny mialam takie ze nie pytajcie (np. zabilam 3 osoby w ogrodzie mojej babci, gdzie stal wielki druciany kosz wypelniony drewnem gdzie chcialam spalic ciala. I non stop je gdzies chowalam bo sie nie moglam zdecydowac czy palic je od razu- zmierzchalo, a niedaleko byla impreza- zanim przyjedzie babcia z dziadkiem, czy poczekac az sie sciemni! Stresowalam sie przez to pol nocy bo nie wiedzialam jak bardzo beda smierdziec paleni ludzie, jak dluga beda sie palic, czy ogien bedzie duzy i ile z nich pozostanie szczatek! No wyobrazacie to sobie? I przez cala noc mialam swiadomosc z jednej strony, ze to chory sen, a z drugiej: ze to bedzie ciazyc na mnie do konca zycia, i ze nie wiem jak to sie stalo ze doprowadzilam do czegos takiego!)
No koszmar:/

Rano wstalam przez to pozniej niz planowalam przekladajac joge na jutro, a po poludniu pewnie zasne zamiast cwiczyc:/
Oczywiscie, zeby mnie calkowcie zdemotywowac, znowu jest zimno i pada:/

I: dwie kromki razowca (chyba ze stresu po tej nocy) posmarowane miodem, z gruba warstwa bialego sera; kawa

skomentuj (0)

3/25 2009-05-10 11:45:40

Wciaz bez ruchu, jakos nie moge sie zmotywowac tutaj:/
Choc przyznaje ze mi sie chce- a u mnie, w wielkim pokoju, na czystej podlodze (a nie starej wykladznie dywanowej:/), z hantlami, obciaznikami, rowerem...
Oto jak czlowiek docenia co stracil...

I: bagietka z miodem (!! wiem wiem:/), kawa
II: szklanka soku pina colada. Uwielbiam a to sam cukier wiec niech bedzie jako "posilek"- za pol godziny jade do kumpeli na brunch (tak tak;) wiec bedzie normalne jedzenie. I caly dzien w Paryzu jako "ruch".

III: tost, jogurt
IV: duuuzo orzeszkow!! i dwa piwa z sokiem

skomentuj (2)


data 28 XII 13 I 21 II 30 III 18 IV 15 V 30 V 02 VI
kg 71.6 70.0 67.7 70.2 X
FAT % 27.2 X X X X
cyc 93 93 93 94 93
ramię 29 29 29 29 28
talia 74 72 71 74 71
pępek 78 76 75 79 75
oponka 92 91 90 94 90
biodra 95 94 93 95 93
tyłek 99 98 97 98 96
udo 58.5 57.5 57 57.5 56.5